Rewizja Roku 2019 – Generalna Refleksja

W tym roku, korzystając z bloga, zdecydowałem się trochę inaczej podsumować poprzedni rok. Stąd podział na posty. Uważam, że dzięki temu każdemu będzie lepiej i łatwiej zrozumieć przekaz i sens tej rewizji. W ramach tego mini cyklu ukazały się następujące posty:

Dla porównania może warto sprawdzić sobie poniższe linki i zobaczyć jak wyglądała rewizja poprzedniego roku i moje zaplanowane cele na ten rok.

Co takiego wykonałem w tym roku? 

To był naprawdę cudowny i wspaniały rok i jestem ogromnie wdzięczny, za wszystko, co się wydarzyło, wszystko, czego dokonałem i czego doświadczyłem. Czytając swoje podsumowania miesięczne i przeglądając postępy celów, zastanawiałem się, jak przebiegał ten rok. Dopiero z perspektywy niektóre rzeczy nabierają naprawdę dużej wartości. 

 

Podsumowanie Miesięcy roku 2019

Styczeń był lekkim startem w ten rok, choć zaowocował dużymi zmianami. Zakończyłem pracę w SRUC, aby skupić się na Pracy Dyplomowej. Wtedy też dopiero kończyłem określanie celów, bo zaczęliśmy kurs 3 poziomy i chciałem to uwzględnić w planowaniu. Z perspektywy Luty wydaje się jeszcze spokojniejszym miesiącem. Z pewnością skupiłem się na szkole i na bieganiu. 

W Marcu kontynuowałem ten trend. Do końca miesiąca miałem zamknąć projekt i rzecz jasna zrobiłem to. Sam projekt oddałem na 5 dni przed terminem. Obecnie nadal jest to największy projekt w moim życiu. Tego miesiąca zaczęliśmy wyzwanie 3 półmaratony w 3 miesiące i odbył się pierwszy bieg tego roku. Poszło całkiem zacnie. Tego miesiąca ustanowiłem swój PR na 10K, który pobiłem dopiero w Listopadzie.

Kwiecień był ostatnim miesiącem szkoły rozpoczynającym prawie 3-miesięczny okres wypoczynkowy!!! Wow, chyba nigdy w życiu nie miałem tak długich wakacji. Była to nagroda za 4 lata szkoły i ostanie 6 lat istotnych zmian w moim życiu. Był też wspaniały półmaraton w Stirling i wypad do Londynu na cudowny koncert Awantasia. Był to miesiąc pełen należytego odpoczynku i relaksu, skupiony na książkach, grach i filmach.

Maj przyniósł wielki kamień milowy w postaci rocznego utrzymania nawyku codziennej Jogi i Medytacji!!! To naprawdę wspaniałe osiągnięcie, z którego jestem niezmiernie dumny. Dziś już coraz bliżej do 600 dni. Kontynuowałem relaks i odpoczynek, biegałem sporo i zdobyłem pracę w zawodzie bez szukania. To było kolejnym bardzo ważnym osiągnięciem i bardzo się cieszę z tego, jak to wszystko się ułożyło.

Czerwiec to już urlop pełną gębą, 7 rocznica ślubu, bardzo zadowalające wyniki egzaminów, zaprzestanie biegania, mała edycja celów, podsumowanie półrocza i rozpoczęcie nowej pracy. Lipiec stał pod znakiem największego wtedy wyzwania mojego życia, a więc ukończenia pieszej wędrówki na 100 km. Nawet dziś ciężko mi to wszystko sobie wyobrazić i czasami naprawdę nie wierzę, że to zrobiłem. Podjąłem też próby powrotu do biegania, które dopiero ruszyły w Sierpniu. A sam miesiąc, niczym szczególnym nie zachwycił, choć był całkiem przyzwoity.

Wrzesień przyniósł wspaniały koncert Ayreon, wielkie marzenie, oraz super wypad do Holandii. Ponadto zadbałem mocniej o biegi, przygotowanie do maratonu i pobiłem swój PR w półmaratonie, osiągając czas poniżej 2h. Październik przyniósł pierwszy pełny maraton nad Loch Ness. To było wielkie wyzwania, znacznie trudniejsze niż sądziłem. Podobnie jak z wędrówką, ciężko mi uwierzyć, że naprawdę to zrobiłem. To był miesiąc zwolnienia tempa i odpoczynku po tym lwim wysiłku. Z perspektywy te 2 miesiące wydawały się być napakowane wydarzeniami. 

Listopad był miesiącem niedziałania. W pewnym momencie zdecydowałem się zatrzymać. Chciałem zwolnić tempa, aby mieć czas na pomyślunek i rozważania. Grudzień był pod znakiem świąt, rewizji i planowania roku.

 

Podsumowanie i generalna refleksja nad 2019 rokiem

Największym przegranym tego roku jest Evernote! Kiedyś naprawdę świetne narzędzie, teraz tonący statek. Z każdą aktualizacją zachowujący się i wyglądający coraz gorzej. Coraz częstsze błędy, wylogowania i nieudane zmiany. Coraz bardziej mi się to nie podoba i zniechęca mnie do siebie. Myślałem nad notion.so i możliwe, że przeniosę się tam właśnie. 

Tak na serio, to był naprawdę cudowny i niesamowity rok. Zrobiłem tak wiele rzeczy, że aż sam się dziwię. Patrząc na swoje plany i cele z Trzech Poziomów, wiem, że czeka mnie wiele równie wspaniałych, interesujących i produktywnych lat. Miałem zamiar zrobić tę rewizję trochę inaczej, jednakże zabrakło mi pomysłu. Poczułem się trochę ograniczony przez swój własny system i możliwe, że za rok spróbuję zrobić to zupełnie inaczej.

Przed rewizją tego roku spędziłem sporo czasu nad uaktualnieniem szablonów Nozbe, które mi w tym pomagają. Zdałem sobie też sprawę, że trochę mnie przytłacza ta cała biurokracja z tym związana. Wszystkim przeciwnikom tego typu rzeczy ciężko sobie wyobrazić, jak bardzo pomocne jest wyrzucenie z siebie tych wszystkich myśli i wspomnień. Czy to w formie cyfrowego lub fizycznego pamiętnika, nagrania audio, vloga, czy czegokolwiek innego. Owszem, wymaga to wiele pracy i czasu. Natomiast daje możliwość prawdziwej refleksji i powspominania, dzięki czemu także docenienia naszego wkładu i zaangażowania w osiągnięcie tych wszystkich wspaniałych celów.

 

Poniżej sekcja zawierająca różne pytania i odpowiedzi, rozmyślania, itp. Myślę, że naprawdę warto było spędzić trochę czasu nad tymi pytaniami i rozważaniami. Zdecydowanie pomaga to poukładać sobie wiele rzeczy w głowie i porozmyślać nad tym wszystkim.

Odpowiedzi na ważne pytania

  • Jakimi 3 słowami możesz określić mijający rok?
        Pełen niesamowitych wydarzeń, zmian i wspaniałych osiągnięć, przeciwieństwo nudy
  • Jakie mam powody do dumy na koniec tego roku?
        W tym roku wykonałem naprawdę wiele niesamowitych rzeczy. Nie potrafię czasami tego ogarnąć. Nie sądziłem, że tak wiele zrobię w tym roku. Wiedziałem, że mój rozwój osobisty owocuje i z każdą chwilą robię postępy i się uczę. Natomiast ten rok przeszedł moje oczekiwania. Był to najbardziej produktywny, owocny i niesamowity rok w moim życiu. Nigdy nie zrobiłem tak wiele.
  • Co sprawiło mi w tym roku największą radość?
        Udowadnianie sobie na wielu etapach, że niemożliwe jest możliwe! Np. wędrówka na 100 km, czy pierwszy ukończony maraton.
  • Co sprawiało mi najwięcej kłopotów?
        Zmartwienie, spadki motywacji i dyscypliny, okresy braku wiary w siebie, czasami zmęczenie spowodowane nieustannym zmaganiem się z tymi rzeczami
  • Czego się w tym roku nauczyłem/-am?
        Po raz kolejny udowodniłem sobie, że niemożliwe jest możliwe. Tym bardziej że często sam w to nie wierzyłem. Zrozumiałem, jak mocno ograniczam się często poprzez zmartwienia. Często w momencie, gdy już się do czegoś zobowiązałem. Z powodu zmartwień nie angażuję się wystarczająco. Ponadto zauważyłem jak duchowość i uważność jest ogromnie ważna i powinna być moim priorytetem w kolejnym roku.
  • Jakie wydarzenia były w tym roku dla mnie najbardziej znaczące?
        Wspomniane już wędrówka na 100 km i ukończony pierwszy maraton. Ponadto było także ukończenie studiów ze wspaniałym wynikiem i rozpoczęcie pracy po studiach, w zasadzie bez szukania.
  • Co jest moim sukcesem tego roku?
        Kontynuacja osiągania postawionych sobie celów i szukanie kolejnych wyzwań. Największym sukcesem jest zrozumienie tego, że doszedłem do względnie wspaniałego miejsca, gdzie zrozumiałem, że mam prawie wszystko, co potrzebuję do szczęścia. A to, czego mi brakuje, jestem w stanie osiągnąć poprzez ciężką pracę i zaangażowanie.
  • Co jest moją największą lekcją tego roku (nie ma porażek, tylko lekcje)? Co sprawiło mi najwięcej problemów i niedogodności?
        Zbyt częste poddawanie się i wyrzucanie sobie braku dyscypliny, motywacji itp. Wiem, że to niczemu nie służy, natomiast nadal wpadam w tę pułapkę. Kolejną niedogodnością jest nadmierne poddawanie się zmartwieniom i stresowi. Rozumiem, kim jestem, co mam i co osiągnąłem. Dlatego wiem, że nie mam powodów do zmartwień, choć nadal to robię. Zrozumiałem, jak ważne jest dbanie o uważność i obecność. To jest ważna lekcja.
  • Czy dokonałem jakiejś istotnej zmiany na lepsze (Nic się nie udaje. My robimy te rzeczy!)?
        Wiele zmian miało miejsce. Praktycznie wszystkie były istotne i zmianami na lepsze. Ciężko przypomnieć sobie coś złego lub negatywnego, bo staram się nie patrzeć na to w ten sposób. Tzn., jeśli coś takiego miało miejsce, to wykorzystałem to jako okazję do nauki. Wkładam wysiłek w to, żeby tak do tego podchodzić, zamiast wyrzucać to sobie.
    Największe i najważniejsze zmiany, to osiąganie kolejnych istotnych i często trudniejszych celów, pokonywanie nowych wyzwań, budowa wiary w siebie i lepszej dyscypliny, codzienne małe zmiany usprawniające system organizacji i działania. Jedna z ważnych takich zmian, to ten właśnie blog.

Generalna analiza celów i ich wykonywania:

  • Czy Twoje cele były dobrze uzasadnione?
        Patrząc na listę swoich celów, myślę, że większość z nich była dobrze przemyślana. Niektóre wymagały poprawek i takowe zostały wprowadzone. Niektóre niestety nie zostały wykonane lub nawet ruszone. Co nie zmienia ich sensu. Może czas był nieodpowiedni lub nie czułem ich wagi wystarczająco dobrze. Myślę, że przechodząc przez takie właśnie rewizje, jestem bardziej świadom swoich celów i ich sensu.
  • Czy Twoje cele zostały zrealizowane?
        W większości zdecydowanie tak!:) W tym roku wiele celów, to takie, które rozciągają się na przyszłe lata. Takowe miały być rozpoczęte i pociągnięte do odpowiedniego stanu. W większości to także zostało osiągnięte. Było kilka rzeczy, o które nie zadbałem i nie wykonałem. W ostatecznym rozrachunku sądzę, że poszło bardzo dobrze.
  • Jakie przeszkody pojawiły się na drodze do ich realizacji?
         W większości były to albo moje mylne przekonanie o możliwości wykonania danego celu z założonym terminie lub złe całościowe zaplanowanie wynikające z niemożności zaplanowania wszystkiego z góry na cały rok bez poprawek. Ten drugi problem częściowo rozwiązałem, wprowadzając technikę 3 poziomów Mirka Burnejko i po prostu planując na wiele lat. Co kwartał staram się także zreformować swoje cele, jeśli to konieczne.
  • Co pomogło w ich realizacji?
        Moje zaangażowanie, wsparcie mojej żony Dominiki i wszystkich moich bliskich i przyjaciół. 
  • Czego nauczyłem się dzięki pracy nad tymi celami?
        Zmieniłem wiele rzeczy odnośnie podejścia do planowania i wykonywania celów, oraz sposobów, w jakie to robię. Często powtarzałem, że taki System organizacji i działania to rzecz płynna poddawana częstym ulepszeniom. Taka powinna być natura rozwoju osobistego
  • Czy wymaga dalszej pracy? Co teraz?
        Przede wszystkim skupienie na celach z 3 poziomów. Ten rok był pierwszym z wykorzystaniem takich celów. Biorąc pod uwagę tę metodologię planowania, mogą wystąpić lata, kiedy żaden cel nie zostanie osiągnięty. Mowa tu o konkretnych poziomach. Dlatego postaram się też określać ramy czasowe lub zakładany stan na koniec roku dla danego celu. Zwłasza jeśli osiągnięcie poziomu nie wypada na dany rok. Dzięki temu łatwiej będzie określić, jak de facto idzie mi wykonywanie danego poziomu i czy ten cel został osiągnięty.

Rzeczy, których nie mogłem zrobić

Najważniejszym powodem, dla którego nie wykonałem kilku celów, jest brak możliwości przewidzenia przyszłości. 😉 Naprawdę, taki był powód. ;P Szczerze, po prostu zbyt ambitnie planowałem, nie uwzględniając wystarczająco dobrze wszystkiego, co się dzieje wokół mnie. Wcześniej w ogóle nie uwzględniałem szkoły i pracy, ani czasu na nie poświęcane, w swoich celach i ich wykonywaniu. To wielki błąd, bo dla wielu z nas, te rzeczy z reguły zabierają najwięcej czasu. Co zdecydowanie ogranicza nasze możliwości. Tak było też w moim wypadku. 

To była dość ważna lekcja. Planuję to poprawić, poprzez większe skupienie się na każdym kwartale z osobna, a także zawieranie potrzeb zawodowych w swoich celach. Na szczęście nie było niczego, co bym umyślnie sabotował lub zaniedbywał. Owszem, często zdarzało mi się zaniedbywanie, aczkolwiek bardziej wynikało z braku zrozumienia wagi danego celu lub nawyku, albo niewystarczającej motywacji/dyscypliny do dbania o to i śledzenia. Wg mnie to nie jest umyślne sabotowanie, bardziej brak zrozumienia swoich aktualnych potrzeb.

  •  

 

Zapisz się na newsletter

Invalid email address
Dziękuję ogromnie za zaufanie. Obiecuję, że nie będzie żadnego spamu. 
Podziel się artykułem!

Leave a Reply

Your email address will not be published.