Podsumowanie Tygodnia 27/09/2020 – Nadrabianie zaległych zadań

W tym tygodniu starałem się nadrabiać zaległe zadania. Ten miesiąc zdecydowanie nie poszedł tak dobrze, jak poprzedni. Miałem kilka nieoczekiwanych sytuacji i to pokrzyżowało mi mocno plany. Starałem się więc to mocno nadrobić i zrobić jak najwięcej. Zdecydowanie mam wrażenie, że wiele rzeczy nie poszło po mojej myśli i mimo kilku małych sukcesów, czuję, że wykonanie było słabe w tym tygodniu. Wyciągnąłem już z tego lekcje, a przynajmniej się staram. W tym tygodniu nie dodaję Big Rocks, bo pełne skupienie idzie na domknięcie jak największej ilości zadań na koniec miesiąca i jego podsumowanie.

Dlaczego to wszystko robię? Czy moje cele są słuszne i czy postępuję wg nich?

Miałem wiele okazji do przemyśleń po kilku fajnych debatach i ciekawej wymianie zdań, a także w trakcie lektury Can’t Hurt Me. W głowie staram się krystalizować jakiś lepszy plan działania i jak tylko coś ciekawego przychodzi do głowy, przekuwam to w proces lub zadania.

Co chciałbym poprawić w następnym tygodniu?

Lepiej trzymać się swoich planów i obietnic i sumienniej pracować, zamiast szukać wymówek.

Co było moim największym osiągnięciem w tym tygodniu?

Wróciłem do biegania po kolejnej przerwie i sprawiło mi to wielką przyjemność.

Z czego byłem najbardziej dumny w tym tygodniu?

Opublikowałem odcinek vloga po hiszpańsku i napisałem do tego artykuł. W efekcie mocno wyszedłem ze strefy komfortu i zrobiłem coś ciekawego.

Co zrobiłem w tym tygodniu, aby przybliżyć się do osiągnięcia moich celów życiowych?

Skończyłem 3 książki, wróciłem do biegania, dbałem o hiszpański i naukę programowania, przygotowałem się do podsumowania miesiąca. Nadrabiałem zaległe zadania na ten miesiąc, aby osiągnąć jak najwięcej, mimo wszystko nadal sporo grałem. Powoli wracałem do wstawania o 5 i nadal bardzo mocno skupiałem się na poprawie nawyków.

Co było dla mnie trudne w tym tygodniu i dlaczego?

Działanie wg planu… bo plany się zmieniały i było wiele nieoczekiwanych sytuacji. W efekcie wciąż starałem się tylko nadrobić braki i goniłem za dowiezieniem wszystkich zadań. Niestety nie zrobiłem zaplanowanych Big Rocks. Sam nie wiem czemu. Później okazało się, że trzeba trochę inaczej to wszystko rozplanować i ich sens się tym bardziej pomniejszył. 

Z czego byłem najbardziej niezadowolony w ostatnim tygodniu?

Zbyt mocno wypominałem sobie problemy ze zdrowiem i inne nieoczekiwane sytuacje w tym miesiącu, które przeszkodziły mi w wykonywaniu zadań i w efekcie, pewnie nie dam rady ich ukończyć w tym miesiącu.

Jakie były moje problemy, trudne sytuacje i rzeczy, do których się nie przyłożyłem w ostatnim tygodniu i jakie lekcje z tego wyciągnąłem? Co nie poszło po mojej myśli?

Jak wyżej. Starałem się nie wypominać tego sobie i zreorganizowałem plany, aby dać sobie maksimum skupienia na dowiezieniu jak największej ilości zadań.

Po co się uczysz i ile w to wkładasz? W jaki sposób patrzysz na naukę i do czego dążysz?

Obecnie utrzymuję stały schemat: fiszki do hiszpańskiego, włoskiego i programowania, oraz czytanie Can’t Hurt Me. Od października będę czytał/przerabiał więcej książek wg ustalonej rotacji.

To podsumowanie obejmuje czas od niedzieli rano do soboty wieczorem. Wszystkie przeglądy tygodniowe robię w niedzielę, z reguły z rana. Dlatego nie mogę tego wliczyć w ten sam tydzień, bo dany dzień się jeszcze nie skończył. Podchodzę do tego w ten sposób dlatego, że w niedzielę dopiero planuję cały kolejny tydzień i nie chciałbym mieć niezaplanowanej niedzieli, kiedy robię rano przegląd. Chodzi mi, że chcę mieć plan i skupić się na podsumowaniu tego, co już zrobiłem. Natomiast planowanie i podsumowania miesięczne zakłada tydzień od poniedziałku do niedzieli. Sądzę, że to nie powinno mieć większej różnicy, do zrozumienia tematu i śledzenia postępów. Sądzę jednak, że warto to wyjaśnić.

Zapisz się na newsletter

Invalid email address
Dziękuję ogromnie za zaufanie. Obiecuję, że nie będzie żadnego spamu. 
Podziel się artykułem!

Leave a Reply

Your email address will not be published.