Podsumowanie Tygodnia 20/12/2020

Bardzo wymagający i wysysający z sił tydzień. Natłok zajęć i spotkań w pracy, ciągły pośpiech i brak wytchnienia. Mocno mnie to wymęczyło, zniechęciło i obezwładniło. W żadnym wypadku nie chodzi tu o samą pracę, tylko np. zbyt długie spotkania, zbyt duży natłok spotkań, siedzenie do późna i całe multum ustawień i instalacji do wykonania. Na szczęście już tylko 3 dni i potem chwila spokoju do końca roku. 

Dlaczego to wszystko robię? Czy moje cele są słuszne i czy postępuję wg nich?

Nie miałem tak naprawdę chwili spokoju, aby się nad czymkolwiek zastanawiać. Gdy już trochę kurz opadł, zdałem sobie z tego właśnie sprawę i zrozumiałem, że należy już uruchomić projekty i zacząć pracę nad rewizją roku. Tak też zrobiłem. Natomiast pełna refleksja nad jakimkolwiek głębokim sensem nastąpi na początku roku.

Co chciałbym poprawić w następnym tygodniu?

Przestać pędzić jak szalony i nie spieszyć się z niczym, zwłaszcza w pracy. 

Co było moim największym osiągnięciem w tym tygodniu?

Mimo natłoku zajęć w pracy i braku inspiracji i motywacji byłem w stanie utrzymać względnie dobrą formę jeśli chodzi o wykonywane zadania.

Z czego byłem najbardziej dumny w tym tygodniu?

Jak już trochę kurz opadł po intensywnym okresie w pracy na chłodno i spokojnie zabrałem się za swoje cele.

Co zrobiłem w tym tygodniu, aby przybliżyć się do osiągnięcia moich celów życiowych?

Skupienie poszło tylko na naukę programowania, kodowanie i czytanie książek (głównie komiksów). Ponadto praca pochłonęła mnie całkowicie i wyssała z sił.

Z czego byłem najbardziej niezadowolony w ostatnim tygodniu?

Trudny tydzień w pracy pełen spotkań, treningów, pracy do późna i ogólnego zmęczenia. Jestem niezadowolony z tego, że to wszystko wyssało ze mnie całkowicie siły.

Jakie były moje problemy, trudne sytuacje i rzeczy, do których się nie przyłożyłem w ostatnim tygodniu i jakie lekcje z tego wyciągnąłem? Co nie poszło po mojej myśli?

Każdy kolejny intensywny dzień w pracy miał na mnie bardzo mocny wpływ. Może to zima, może to znużenie, może oczekiwanie na urlop, a może natłok informacji. Tak czy siak, szybko opadłem z sił i chęci. Nawet nie starałem się pozbierać. Na szczęście wiedziałem, że to krótkotrwała sytuacja. 

Po co się uczysz i ile w to wkładasz? W jaki sposób patrzysz na naukę i do czego dążysz?

Z uwagi na natłok zajęć i spotkań w pracy nie włożyłem prawie w ogóle czasu w naukę. 🙁 Choć przeczytałem już 100 stron o programowaniu funkcyjnym. 🙂 

To podsumowanie obejmuje czas od niedzieli rano do soboty wieczorem. Wszystkie przeglądy tygodniowe robię w niedzielę, z reguły z rana. Dlatego nie mogę tego wliczyć w ten sam tydzień, bo dany dzień się jeszcze nie skończył. Podchodzę do tego w ten sposób dlatego, że w niedzielę dopiero planuję cały kolejny tydzień i nie chciałbym mieć niezaplanowanej niedzieli, kiedy robię rano przegląd. Chodzi mi, że chcę mieć plan i skupić się na podsumowaniu tego, co już zrobiłem. Natomiast planowanie i podsumowania miesięczne zakłada tydzień od poniedziałku do niedzieli. Sądzę, że to nie powinno mieć większej różnicy, do zrozumienia tematu i śledzenia postępów. Sądzę jednak, że warto to wyjaśnić.

Zapisz się na newsletter

Invalid email address
Dziękuję ogromnie za zaufanie. Obiecuję, że nie będzie żadnego spamu. 
Podziel się artykułem!

Leave a Reply

Your email address will not be published.