Podsumowanie Tygodnia 19/04/2020

To był całkiem dobry tydzień. Na początku miesiąca czułem się jeszcze dość kiepsko. Choć wiele problemów (zwłaszcza ze zdrowiem) jest nadal obecnych, to na szczęście moje samopoczucie zdecydowanie się poprawiło. Było kilka naprawdę dobrych i motywujących dni, takich, które mocno napełniły mnie energią i radością. Kilka spraw w końcu trochę ruszyło do przodu. W pracy też trochę odważniej podszedłem do tematów i dałem sobie porządne wyzwanie. Przyłożyłem się dość mocno do tego przeglądu i znacznie staranniej przeanalizowałem ten tydzień i to, co do tej pory wykonałem w tym miesiącu. Zasmuciły mnie te fakty, bo nie zrobiłem tak dużo, jak mi się wydawało. Natomiast pomogło mi to trochę ruszyć tyłek do roboty i zachęcić się do działania. Efekty może nie są takie wspaniałe, za to z pewnością jest lepszy humor i nastawienie rokujące lepsze rezultaty już niedługo. De facto, kiedy o tym wszystkim myślę, to zdecydowanie mocniej czuję się zmotywowany do działania. W tym tygodniu było dużo takich małych miłych rzeczy, które zdecydowanie pozytywnie wpłynęły na moje samopoczucie i chęć do działania. Dopiero w trakcie tego podsumowania tak naprawdę mocno zdałem sobie z tego sprawę.

 

Dlaczego to wszystko robię? Czy moje cele są słuszne i czy postępuję wg nich?

Zwróciłem uwagę, że w tym tygodniu nie pamiętałem zbytnio o swoich celach. Znów były jakieś problemy ze zdrowiem i zbyt szybko i zbyt chętnie się temu poddałem. Na szczęście szybko to zauważyłem i zdecydowanie chciałem działać. Uświadomiłem sobie wiele zaniedbań i dość dobrze mnie to zmotywowało.

Co chciałbym poprawić w następnym tygodniu?

Przykładanie się do działania po pracy. Zwiększyć i utrzymać rutynę biegania i wszystkie treningi. Chciałbym też naprawdę mocno przyłożyć się do pracy nad CSP#.

Co było moim największym osiągnięciem w tym tygodniu?

Wróciłem do pracy nad CSP# i mocno zadbałem o hiszpański. Może nie było tego aż tak dużo, jakbym sobie życzył, jednak jest to zdecydowana poprawa. Zakulisowo ruszyłem do przodu kilka ciekawych spraw i niedługo te działania powinny wydać plon, a wtedy będę mógł się nimi podzielić. Zachowywałem się odpowiednio i stoicko w kilku trudnych sytuacjach, które z reguły mocno wyprowadzają mnie z równowagi.

Z czego byłem najbardziej dumny w tym tygodniu?

Bardzo dobrze nam się rozmawia z Dominiką i fajnie spędzamy czas. Dzięki temu czuć, jak mocno zbliżamy się do siebie w tych trudnych czasach. Ponadto w pracy zacząłem zabierać się za dość trudne zadania i dałem radę w miarę to zrozumieć i praktycznie wykonać powierzone zadanie. Ogromnie mnie to cieszy. Nie dawałem się ponieść nerwom i potrafiłem się dobrze opanować. Mieliśmy też z Dominiką naprawdę mocną i głęboką rozmowę, która bardzo podniosła nas na duchu, zbliżyła, zachęciła do działania, nastawiła pozytywnie i ostatecznie bardzo dobrze poprawiła humor.

Co zrobiłem w tym tygodniu, aby przybliżyć się do osiągnięcia moich celów życiowych?

Powróciłem do CSP i biegania, dbałem względnie dobrze o nawyki i skupiałem się mocno na hiszpańskim. Skończyłem kolejną książkę, wzmocniło mocno kontakt z rodziną i przyjaciółmi, poświęciłem dużo czasu na sprawy rodzinne i pomoc rodzinie.

Co było dla mnie trudne w tym tygodniu i dlaczego?

Mimo lepszego skupienia w pracy i dobrego wykonywania zadań to wszystko jest dla mnie nadal mocno stresujące i wymagające. Mimo zdecydowanej poprawy humoru i ruszenia wielu spraw do przodu moje najważniejsze cele nadal mocno kuleją, choć ten miesiąc miał to nadrobić.

Z czego byłem najbardziej niezadowolony w ostatnim tygodniu?

Niektóre zaległe problemy zdrowotne ostatnio powracają i są dość irytujące. Wiele z tych rzeczy skutecznie przeszkadza mi w działaniu i mnie ogranicza. Stąd też, mimo chęci, ciężko mi się zabierać za niektóre działania i walczyć z tymi problemami.

Jakie były moje problemy, trudne sytuacje i rzeczy, do których się nie przyłożyłem w ostatnim tygodniu i jakie lekcje z tego wyciągnąłem? Co nie poszło po mojej myśli?

Najtrudniejsze były powracające problemy ze zdrowiem i dalsze problemy ze spaniem. Wiele z tego jest mocno zazębione i ma na mnie dość negatywny wpływ, a ja sam mimo starań, mam dość ograniczony. Stąd też ciężko się z tego wygrzebać i wyjść na prostą. To też ma wpływ na samopoczucie, które ostatnimi dniami zdecydowanie poprawiłem na lepsze.

Po co się uczysz i ile w to wkładasz? W jaki sposób patrzysz na naukę i do czego dążysz?

Nie ruszyłem tak wiele z nauką w tym tygodniu, choć zmieniło się mocno moje podejście i nastawienie. Czytam wspaniałą książkę o uczeniu się i dzięki niej nauczyłem się już bardzo wiele. Głowa do liczb. Już teraz zdecydowanie mocno polecam i zachęcam do czytania. Dlatego powoli będę wdrażał niektóre zmiany związane z nauką w domu i od kolejnego miesiąca mocno to poprawię. Już zacząłem to powoli zmieniać i sama lektura jest wielce pomocna. Czuję się przez to mocno zmotywowany.

To podsumowanie obejmuje czas od niedzieli rano do soboty wieczorem. Wszystkie przeglądy tygodniowe robię w niedzielę, z reguły z rana. Dlatego nie mogę tego wliczyć w ten sam tydzień, bo dany dzień się jeszcze nie skończył. Podchodzę do tego w ten sposób dlatego, że w niedzielę dopiero planuję cały kolejny tydzień i nie chciałbym mieć niezaplanowanej niedzieli, kiedy robię rano przegląd. Chodzi mi, że chcę mieć plan i skupić się na podsumowaniu tego, co już zrobiłem. Natomiast planowanie i podsumowania miesięczne zakłada tydzień od poniedziałku do niedzieli. Sądzę, że to nie powinno mieć większej różnicy, do zrozumienia tematu i śledzenia postępów. Sądzę jednak, że warto to wyjaśnić.

 

Zapisz się na newsletter

Invalid email address
Dziękuję ogromnie za zaufanie. Obiecuję, że nie będzie żadnego spamu. 
Podziel się artykułem!

Leave a Reply

Your email address will not be published.