Podsumowanie Tygodnia 12/04/2020

To był zdecydowanie lepszy tydzień, niż poprzednie. Nadal wiele rzeczy kuleje i wymaga bardzo dużo uwagi. Na szczęście widać już nie tak bardzo powolny powrót do normalności. Zdecydowanie lepiej to na mnie wpłynęło, choć nie ukrywam, że nadal jest wiele dużych “przeszkadzajek”, np. ostatnie problemy z bólem brzucha oraz problemy z zasypianiem. Ostatnie niedziela była całkiem dobra i pełna zadań, choć zabrakło CSP#. Sobota niestety już nie była tak dobrze wykorzystana.

Bardzo ciekawym i nieoczekiwanym wydarzeniem jest ponad 500 UU na blogu. Kompletnie się tego nie spodziewałem i jestem naprawdę bardzo mile zdziwiony. Nie wiem skąd taki nagły wzrost, aczkolwiek ogromnie mnie to cieszy. Dzięki pobiciu tego progu osiągnąłem poziom 1. Jestem bardzo tym uradowany.

Dlaczego to wszystko robię? Czy moje cele są słuszne i czy postępuję wg nich?

Starałem się trochę więcej o tym pomyśleć. Od przynajmniej 3 tygodni jest u mnie bardzo duży problem z motywacją, dyscypliną i generalnie z ochotą do wykonywania jakichkolwiek rzeczy. Do tej pory uważałem, że obecna sytuacja nie ma na mnie takiego wpływu. Teraz wyraźnie widać, jak bardzo się myliłem. Niestety za wiele na tym polu nie zdziałałem

Co chciałbym poprawić w następnym tygodniu?

Tak naprawdę to wszystko. Wiem, brzmi banalnie. Najważniejsze to popracować nad problemami ze snem i zasypianiem, kontynuować powrót do biegania, nie olewać fizjoterapii na problematyczną rękę, starać się na powrót wdrożyć do swojej pracy, tak jak to było przed chorobowym i w końcu ruszyć z CSP#, bo to znów jest odkładane na później.

Co było moim największym osiągnięciem w tym tygodniu?

Wróciłem do biegania i miałem 3 biegi, to znaczna poprawa. Poświęciłem dużo czasu na kontakt z rodziną i przyjaciółmi. Spędziłem 1h z CSP#. Mimo iż to bardzo mało, to ogromnie cieszę się, że coś z tym ruszyłem. Blog osiągnął 500 UU, a co za tym idzie Poziom 1 celu BLOG

Z czego byłem najbardziej dumny w tym tygodniu?

Poświęciłem naprawdę sporo czasu na hiszpański i mam wrażenie, że coraz mniej “boję się” go używać i byłbym gotów na jakąś spontaniczną rozmowę z kimś

Co zrobiłem w tym tygodniu, aby przybliżyć się do osiągnięcia moich celów życiowych?

Dużo hiszpańskiego, powrót do biegania, próby powrotu do wstawania o 5, dbanie o finanse domowe, lepsze dbanie o zadania domowe, dużo czasu poświęconego na relaks, powrót do dobrych książek i nauki z nimi

Co było dla mnie trudne w tym tygodniu i dlaczego?

Naprawdę wszystko. Dochodzę do wniosku, że całkiem długi ciąg niefortunnych zdarzeń dość mocno odbił się na moim życiu, choć z góry to tak nie wygląda. Sytuacja na świecie nie miała na moje życie tak wielkiego wpływu. Natomiast w połączeniu z wcześniejszych chorobowym i kilkoma innymi rzeczami, spowodowała dość silną negatywną mieszankę. Zauważam znaczne osłabienie organizmu, brak chęci do działania, trudności w spaniu i zasypianiu, bardzo słabe skupienie i trudności w rozumowaniu. Stąd też większość aktywności przychodziła mi z trudem.

Z czego byłem najbardziej niezadowolony w ostatnim tygodniu?

Nie mogę mieć pretensji o ból brzucha itp., natomiast jestem niezadowolony z narastających problemów ze snem. Nad tym mogę popracować i tak zrobię. Jestem niezadowolony ze swojego nastawienia i niechęci do działania. Czuję to wszystko w sobie i zamiast to naprawić, obwiniam tylko zaistniałą sytuację, a to rzecz jasna prowadzi donikąd

Jakie były moje problemy, trudne sytuacje i rzeczy, do których się nie przyłożyłem w ostatnim tygodniu i jakie lekcje z tego wyciągnąłem? Co nie poszło po mojej myśli?

Oprócz tego, co już opisałem, najważniejszym problemem było dalsze zaniedbanie CSP# i nieprzykładanie się do dobrego wykorzystania czasu wieczorami. Oczywiście, biorąc pod uwagę gorszy stan zdrowia, można by powiedzieć, że nie do końca mam na to wpływ. Faktycznie często bagatelizujemy wpływ różnych wydarzeń na naszą psychikę, a teraz widać to tak wyraźnie. Mógłbym zwalić winę na to, aczkolwiek dobre podsumowanie na koniec miesiąca pokaże prawdziwy obraz. Obecnie będę starał się to poprawić.

Po co się uczysz i ile w to wkładasz? W jaki sposób patrzysz na naukę i do czego dążysz?

Ostatnie dni miałem naprawdę sporo przemyśleń na ten temat. Myślę, że powinienem mocno nad tym popracować i zmienić kilka priorytetów, aby mieć więcej czasu na “prawdziwą” naukę w domu. Tzn. oprócz hiszpańskiego skupić się na nauce z naprawdę dobrych poradników, czy przede wszystkim książek technicznych. Postaram się to powoli wdrażać od następnego tygodnia.

To podsumowanie obejmuje czas od niedzieli rano do soboty wieczorem. Wszystkie przeglądy tygodniowe robię w niedzielę, z reguły z rana. Dlatego nie mogę tego wliczyć w ten sam tydzień, bo dany dzień się jeszcze nie skończył. Podchodzę do tego w ten sposób dlatego, że w niedzielę dopiero planuję cały kolejny tydzień i nie chciałbym mieć niezaplanowanej niedzieli, kiedy robię rano przegląd. Chodzi mi, że chcę mieć plan i skupić się na podsumowaniu tego, co już zrobiłem. Natomiast planowanie i podsumowania miesięczne zakłada tydzień od poniedziałku do niedzieli. Sądzę, że to nie powinno mieć większej różnicy, do zrozumienia tematu i śledzenia postępów. Sądzę jednak, że warto to wyjaśnić.

 

Zapisz się na newsletter

Invalid email address
Dziękuję ogromnie za zaufanie. Obiecuję, że nie będzie żadnego spamu. 
Podziel się artykułem!

Leave a Reply

Your email address will not be published.