Podsumowanie Tygodnia 06/09/2020 – Przetrwanie trudnego okresu

Bardzo zły tydzień pod wieloma względami i bardzo nieoczekiwany. Zupełnie, jakby cały światy był przeciwko mnie. Nigdy nie wierzcie w takie bzdury. Świat dąży do entropii i trochę chaosu w naszym życiu zawsze zapanuje. Wybaczcie brak vloga. Nie czułem się wciąż wystarczająco na siłach. W tym tygodniu przeszedłem dość intensywne zatrucie pokarmowe i śmiało mogę powiedzieć, że całkowicie zwaliło mnie to z nóg. Nie zrobiłem w ogóle moich Big Rocks, więc są te same, co w zeszłym tygodniu.

Big Rocks na ten tydzień:

  • 2,5h nauki programowania w jakiekolwiek formie
  • 1h pracy nad moją aplikacją
  • 3,5h nauki hiszpańskiego w tym testy, słuchanie podcastu i spotkania grup językowych
  • Przygotować piąty odcinek podcastu do publikacji
  • Opracować tematy na kolejne 2 odcinki podcastu

Dlaczego to wszystko robię? Czy moje cele są słuszne i czy postępuję wg nich?

W tym tygodniu moim jedynym celem było wytrzymać i to przetrwać. Dlatego, aby móc ruszyć dalej do przodu i zadbać o wszystko na powrót, gdy sytuacja się uspokoi i wróci do normy.

Co chciałbym poprawić w następnym tygodniu?

W zasadzie potrzebuję zrobić 2 kroki wstecz i na powrót zadbać o to, co ostatnio było rutyną. Niektóre rzeczy pójdą łatwo, niektóre będą wymagały skupienia. Chciałbym do końca tygodnia powrócić do poprzedniej formy.

Co było moim największym osiągnięciem w tym tygodniu?

Przetrwanie trudnego, niespodziewanego okresu i niepoddanie się negatywizmowi i niechęci. Nagrałem kolejny odcinek podcastu.

Z czego byłem najbardziej dumny w tym tygodniu?

Z Dominiki za jej osiągnięte cele, z siebie za chęci do stania na nogi, kiedy jeszcze leżałem. Nagrałem bardzo fajny, ciekawy i odważny odcinek bloga, aczkolwiek, nie mogłem dokończyć moich planów ze względu na chorobę. To było duże wyjście ze strefy komfortu.

Co zrobiłem w tym tygodniu, aby przybliżyć się do osiągnięcia moich celów życiowych?

Sam nawet nie jestem pewien. Niestety przez całą sytuację z zatruciem pokarmowym, naprawdę niewiele. Hiszpański z pewnością, 2 kolejne książki zaliczony. Póki byłem zdrowy, nadal działałem i utrzymywałem nawyki. Skończyłem też kolejną grę, tym samym zaliczając CEL ROCZNY! 🙂 Fajne osiągnięcie i się cieszę, choć super by było kiedyś mieć takie coś niezwiązane z rozrywką 😉 Kiedy jeszcze mogłem poświęciłem dużo czasu na pracę z aplikacją YNAB i ustawienie nowego budżetu.

Co było dla mnie trudne w tym tygodniu i dlaczego?

Od niedzieli wszystkie znaki na niebie i ziemi chciały mi coś przekazać. Na każdym kroku napotykałem większe czy mniejsze przeszkody, aż dopadło mnie bardzo intensywne zatrucie pokarmowe i totalnie mną pozamiatało. Wciąż nie doszedłem do siebie. Pewnie jeszcze z tydzień minie, zanim odzyskam tę samą formę umysłową i fizyczną.

Z czego byłem najbardziej niezadowolony w ostatnim tygodniu?

Choroby się nie wybiera i człowiek ostatecznie nie jest nawet w stanie kontrolować swojego ciała. Nie podoba mi się to, bo wciąż źle się czuję, aczkolwiek tak jest i należy to zaakceptować. Ważne, aby wrócić do tego, co robiłem bez zwlekania, jak tylko będę mógł.

Jakie były moje problemy, trudne sytuacje i rzeczy, do których się nie przyłożyłem w ostatnim tygodniu i jakie lekcje z tego wyciągnąłem? Co nie poszło po mojej myśli?

Z uwagi na chorobę dopadło mnie wiele negatywnych myśli i niechęci. Na szczęście mimo bardzo trudnego okresu, sądzę, że dość dobrze sobie z tym poradziłem w głowie i względnie zaakceptowałem. Niestety odbije się to mocno na całych planach na wrzesień, aczkolwiek nie mam już na to wpływu.

Po co się uczysz i ile w to wkładasz? W jaki sposób patrzysz na naukę i do czego dążysz?

Jedyne, czego mogłem jako tako się pouczyć, to hiszpański. Trochę też poczytałem Can’t Hurt Me i to wszytko.

To podsumowanie obejmuje czas od niedzieli rano do soboty wieczorem. Wszystkie przeglądy tygodniowe robię w niedzielę, z reguły z rana. Dlatego nie mogę tego wliczyć w ten sam tydzień, bo dany dzień się jeszcze nie skończył. Podchodzę do tego w ten sposób dlatego, że w niedzielę dopiero planuję cały kolejny tydzień i nie chciałbym mieć niezaplanowanej niedzieli, kiedy robię rano przegląd. Chodzi mi, że chcę mieć plan i skupić się na podsumowaniu tego, co już zrobiłem. Natomiast planowanie i podsumowania miesięczne zakłada tydzień od poniedziałku do niedzieli. Sądzę, że to nie powinno mieć większej różnicy, do zrozumienia tematu i śledzenia postępów. Sądzę jednak, że warto to wyjaśnić.

 

Zapisz się na newsletter

Invalid email address
Dziękuję ogromnie za zaufanie. Obiecuję, że nie będzie żadnego spamu. 
Podziel się artykułem!

Leave a Reply

Your email address will not be published.