“Extreme Ownership” – wrażenia z lektury i zmiany. Książka o przywództwie i podejściu do problemów

Dla nieświadomych ta książka jest skierowana do osób ze świata biznesu. W takim razie, co to ma do pojedynczej osoby? Jak to się przekłada na jednostki? Wbrew pozorom, całkiem sporo.

Owszem, większość treści tyczy się działań biznesowych i drużynowych. Jednakże wg mnie każdy z nas jest jednoosobową firmą i powinien dbać o rozwój swojej marki osobistej. Przekłada się to na nasz rozwój, budowanie kariery i rozwijanie swojego potencjału. 

Ekstremalne Zawłaszczenie i jak to na mnie wpłynęło

Nie podoba mi się bardzo polski tytuł. Ekstremalne przywództwo. Mowa nie o Leadership, tylko Ownership. A to wielka i zasadnicza różnica. Tym bardziej że w samej treści jest wyraźnie mowa o Zawłaszczeniu. To bardzo dobre tłumaczenie. 

Nie będę opisywał treści. Z całego serca polecam tę lekturę. Przede wszystkim osobom faktycznie pracującym na stanowiskach kierowniczych i zarządzającymi ludźmi. Podzielę się jednak tym, jak książka wpłynęła na mnie i jak do mnie przemówiła. 

Przede wszystkim przestałem wierzyć w swoją misję lub w ogóle ją zatraciłem. Z tego powodu nie byłem w stanie zrozumieć swoich błędów. Nie zauważałem, co jest nie tak i nie rozumiałem, że przestałem dowodzić sobą, swoimi zasobami, ani swoim działaniem. De facto bardziej płynąłem z prądem i poddałem wiele rzeczy. 

Już na początku lektury poczułem się, jakbym dostał płaskiego w twarz i ktoś krzyknął: “Obudź się do cholery!” Dotarło do mnie, jak źle podchodziłem do spraw. Nie zrozumcie mnie źle. Nie twierdzę, że brak działania, czy tymczasowy odpoczynek, luz lub nawet olewanie jest złe. Jeśli mamy swoją misję i wierzymy w nią, to najpewniej wrócimy do tego lub nadal będzie nas to prowadzić. 

Ja natomiast skupiłem się na samych negatywach i zacząłem spoglądać w przeciwnym kierunku i skupiać się na tym, co tam było, w efekcie oddalając się od swojej misji i zapominając o niej. Za przykład posłużą mi studia. 

Problemy z moją misją życiową

Ostatni i obecny semestr wpływają na mnie dość negatywnie. Coraz bardziej jestem niezadowolony ze studiów, tego, jak są prowadzone i przekazywanego materiału. Oddalając się od swojej misji, skupiałem się na narzekaniu na materiał, konieczność nauki bezsensownych i rozbieżnych materiałów. Marudziłem i użalałem się nad sobą, że muszę się z tym ścierać. Zapomniałem o swojej misji i przestałem w nią wierzyć. Zapomniałem, po co to robię.

Moją misją jest zmiana zawodu i rozpoczęcie nowej kariery jako programista. Co za tym idzie, nowy rozwój w interesującym kierunku i poprawa jakości życia poprzez dobre zarobki. Wcześniej rozumiałem i wierzyłem w to, że ta zmiana wymaga trochę poświęceń i potrwa określony czas. Dlatego został mi już tylko ostatni semestr, więc należy spiąć poślady i brnąć do przodu. Wiem, że to przetrwam, dam radę i osiągnę mój cel. Przeżyję chwilowe niedogodności, bo są mi niestraszne, a ogromnie zależy mi na tym, co dostanę później i jaką drogę to przede mną otworzy.

Tylko że właśnie o tym wszystkim zapomniałem lub straciłem wiarę w to i samozaparcie. Ta książka uzmysłowiła mi to i pomogła zrozumieć moje złe podejście. Otrzymałem też wskazówki i sugestie, jak mogę to naprawić. Cieszę się ogromnie. 

Sama wiara jednak nie wystarczy, aby wrócić na odpowiedni tor. Jednym z moich celów jest stworzenie porządnej misji życiowej. Teraz bardziej to rozumiem i tym więcej pragnę się do tego przyłożyć i wkrótce rozpocząć nad tym pracę. 

Zapisz się na newsletter

Invalid email address
Dziękuję ogromnie za zaufanie. Obiecuję, że nie będzie żadnego spamu. 
Podziel się artykułem!

2 thoughts on ““Extreme Ownership” – wrażenia z lektury i zmiany. Książka o przywództwie i podejściu do problemów”

    1. Dziękuję za pierwszy komentarz na moim blogu! 🙂 To bardzo wiele dla mnie znaczy. Naprawdę. Jeśli chodzi o wyznanie, to chcę być szczery i dzięki temu pokazywać konkretnie, że czasami jest bardzo ciężko lub coś pójdzie źle. Książka jest naprawdę wspaniała. Dodatkowo polecam 3 podcasty z Jocko u Tima Ferrrisa. Dla mnie pierwsza klasa. Jeszcze bardziej mnie zainspirowały 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published.